Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 4 Głosów - 4.75 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
MOBBING W SG
17-11-2012, 00:11
Post: #101
RE: MOBBING W SG
(16-11-2012 15:06 )JURIJ_77 napisał(a):  
(16-11-2012 09:19 )euro stranger SG napisał(a):  http://wyborcza.pl/1,75248,12865817,Mobb...lina_.html

To straszne: ,,Strażniczki boją się, że zamiast zbadać zarzuty, szefowie przeniosą je na granicę" Jak to możliwe, że funkcjonariusz SG może pracować na granicy? Jacy ci przełożeni są okrutniSmile Czyli Strzeżony Ośrodek dla Cudzoziemców to nic takiego złego jak straszą ich służbą na granicy?

trochę Cię rozczaruję, kolego, - może w to nie uwierzysz, ale wszyscy ludzie którzy pracują w tym Ośrodku mają za sobą epizody (dłuższe bądź krótsze) na granicy. Wiesz dlaczego straszą granicą? Bo naczelnicy sami nigdy na tej granicy nigdy nie służyli, nie dojeżdżali do pracy po 60km dziennie i uważają to jako potencjalną karę. Dla kogoś, kto już ma własne mieszkanie niedaleko miejsca pracy, bo pracując od 6ciu lat w Ośrodku liczył na stabilizację, przeniesienie np. z Białegostoku do Sejn jest koszmarem. Dziwisz się temu? A właśnie takimi przenosinami naczelnicy straszą ... co do Ośrodków - w Ośrodku charakterystyka pracy jest zupełnie inna niż na granicy. Inne są też zagrożenia - masz do czynienia z masami stłoczonych cudzoziemców - głównie Czeczeni, Gruzini, przenoszącymi NAJRÓŻNIEJSZE choroby - nawet takie, o których nie wiesz że istnieją - sytuacja z Nepalczykiem, gdzie w szpitalu przez miesiąc nikt nie mógł stwierdzić dlaczego robią mu się w skórze dziury wielkości pięści. Zawinął go chyba Instytut chorób tropikalnych czy coś w tym stylu.
Kolejna sprawa jest taka, że pełniąc służbę na np. bloku męskim masz do dyspozycji 3ch ludzi "przeciwko" 50ciu rozgoryczonym i wkurzonym na opieszałość urzędniczą cudzoziemcom, od których dzieli Cię tylko szklana szyba ... trochę takie balansowanie na ostrzu noża. Musisz robić tak, by było dobrze - bo inaczej można przegiąć pałkę i z życiem nie wyjść - a Czeczeńcy bardzo dobrze siedzą jak ucinać głowy ... w Ośrodku nie można nosić broni palnej - zostaje ci pieprz, tonfa i (od niedawna) taser - jeden strzał, jeden leży, reszta cię ubija. Praca na granicy wykańcza psychicznie, bo jest monotonna. W Ośrodku wchodzi na banię, bo cały czas musisz za siebie patrzeć, czy nikt ci stołkiem w łeb nie chce przywalić. Klawisz w więzieniu ma osadzonych to pod kontrolą, bo otwierając celę na tylko kilku przeciw sobie i ma broń palną - w Ośrodku 50-60 typa łazi wolno po korytarzu. Tak więc jeżeli ktoś twierdzi, że robota w Ośrodkach to lekki chleb - myli się. Wielu f-szom w 10cio letnim stażem widok ten się odmienił po przyjściu tam do pracy - kusząca perspektywa ciepła i dachu nad głową prysła jak bańka mydlana.

Dziękuję kolego, iż wyjaśnileś innym że praca w Ośrodku do najprzyjemniejszych nie należy. U mnie także na ok. 50-60 osadzonych ( mężczyzn ) bezposrednim dozorowaniem zajmuje się zaledwie 3 max 4 funków. Cały czas patrzysz czy inostraniec nie chce ci walnąć czymś w glowe lub napluć w twarz. Obelgi pod naszym adresem to chleb powszedni a przełożeni tylko patrzą jak nam dołożyć. Jesteśmy non stop monitorowani a to wprowadza dodatkowy stres. Szkoda wiecej pisać. Zapraszam do pracy w Ośrodku. Sami zobaczycie jak jest.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-11-2012, 14:25
Post: #102
RE: MOBBING W SG
(16-11-2012 08:42 )twlol napisał(a):  polecam
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1...ziale.html
Wnioski komisji http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/arti.../121119484
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
25-11-2012, 10:53
Post: #103
RE: MOBBING W SG
I chyba sprawa jest zamiatana pod dywan. Dużo krzyku, media, skończy się na niczym-jeden pójdzie do cywila i będzie można powiedzieć że sytuacja została opanowana przez 01.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
25-11-2012, 12:47
Post: #104
RE: MOBBING W SG
(25-11-2012 10:53 )nettai napisał(a):  I chyba sprawa jest zamiatana pod dywan. Dużo krzyku, media, skończy się na niczym-jeden pójdzie do cywila i będzie można powiedzieć że sytuacja została opanowana przez 01.


z tego co słyszałem mają nastąpić zmiany personalne na stanowiskach "dowódczych" - naczelnik i zastępca mają z Ośrodka odejść. A czy zostaną wyciągnięte wobec nich konsekwencje karne czy choćby dyscyplinarne - ciężko powiedzieć ...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
25-11-2012, 20:22
Post: #105
RE: MOBBING W SG
Ok, tam niewygodnych pozbyli się, czeka cała reszta...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-11-2012, 09:46
Post: #106
RE: MOBBING W SG
Stare przysłowie pszczół mówi: ,,Kruk krukowi oka nie wykole". Tak więc zmiany będą minimalne.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-11-2012, 22:54
Post: #107
RE: MOBBING W SG
dziś doszły kolejne informacje na temat sytuacji w Ośrodku w Białymstoku - dziewczyny pracujące tam mają zostać przeniesione na granicę w związku z artykułem prasowym - tak stwierdził komendant.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-11-2012, 08:12
Post: #108
RE: MOBBING W SG
Chce się powiedzieć - a nie mówiłem. Dziewczyny na granicę i spokój. Reszta okopała się na stanowiskach.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-11-2012, 08:42
Post: #109
RE: MOBBING W SG
CHA,CHA!!! Jak zwykle w podlaskim.Co niewygodne szanowna władza utemperuje.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-11-2012, 13:34
Post: #110
RE: MOBBING W SG
(27-11-2012 22:54 )JURIJ_77 napisał(a):  dziś doszły kolejne informacje na temat sytuacji w Ośrodku w Białymstoku - dziewczyny pracujące tam mają zostać przeniesione na granicę w związku z artykułem prasowym - tak stwierdził komendant.

http://miasta.gazeta.pl/miasto/1,96987,1...pojda.html
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-11-2012, 18:23
Post: #111
RE: MOBBING W SG
No to Panie Lechu...Mogą się zebrać ciemne chmury. Bywało,bywało. Rozumiem płacz lasek ale pewne służbowe powiedzmy "nieformalne" sprawy typu album to już rzeczy które nie powinny obchodzić cywili... i tu laski 'pojechałyście". Jeśli takie rzeczy przeciekają do śmiesznych mediów to chyba ta formacja schodzi na psy... czy na pewno psy???
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-11-2012, 19:27
Post: #112
RE: MOBBING W SG
Nie formacja, tylko jej najsłabsze elementy. No cóż, pewnie teraz pozostanie wykonywanie prostych powtarzalnych czynności, bo nikt nie będzie ryzykował ...
No chyba, że panie przeniosą się do Służby Więziennej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-12-2012, 12:41
Post: #113
RE: MOBBING W SG
Część dalsza ...... http://wyborcza.pl/1,126565,12976767,Mob...atura.html
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-12-2012, 13:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2012 13:36 przez Valhalla49.)
Post: #114
RE: MOBBING W SG
(04-12-2012 12:41 )quasimodo1 napisał(a):  Część dalsza ...... http://wyborcza.pl/1,126565,12976767,Mob...atura.html

Dziecinada.
Te bubki skarżące się za mało widocznie dostały w p...ę.
Jeśli poznają smak zielonej granicy to może nabiorą szacunku do służby.
Szkoda mi tylko komendanta oddziału bo może to negatywnie wpłynąć/wpłynie na jakże oczekiwane wężyki generalskie.

Myślę, że te cytowane "Cycoliny, dziurawce, niepełnosprytne" przyczynią się do tego.
Obym się mylił.
Panu komendantowi oddziału życzę jak najszybszego zrobienia porządku z tym tałatajstwem z ośrodka.

Tak to jest jak się ma miękkie serce....
Dupa musi wtedy być twarda. Nie ma innej możliwości.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-12-2012, 15:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2012 15:10 przez ezech.)
Post: #115
RE: MOBBING W SG
myślę, że problem jest zdecydowanie szerszy... to ciężka harówa (wiem wiem każda służba jest ciężka) ale za nic nie chciałbym pracować w ośrodku - powód: to jednak jest inna specyfika bardziej zbliżona do sw niż do sg;
że coś na rzeczy było - to oczywiste...
tak się tylko zastanawiam - czy funkcjusze/ki byli profesjonalnie szkoleni do pracy z osadzonymi??? jakiś program szkoleniowy realizowany był przez Koszalin albo Kętrzyn?? jakieś kwity na tą okoliczność certyfikaty etc; a może po prostu masz służyć w ośrodku/areszcie i już, w praniu wszystko wyjdzie...
no i w końcu ludzie zaczęli po prostu pękać...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-12-2012, 18:52
Post: #116
RE: MOBBING W SG
(04-12-2012 15:09 )ezech napisał(a):  myślę, że problem jest zdecydowanie szerszy... to ciężka harówa (wiem wiem każda służba jest ciężka) ale za nic nie chciałbym pracować w ośrodku - powód: to jednak jest inna specyfika bardziej zbliżona do sw niż do sg;
że coś na rzeczy było - to oczywiste...
tak się tylko zastanawiam - czy funkcjusze/ki byli profesjonalnie szkoleni do pracy z osadzonymi??? jakiś program szkoleniowy realizowany był przez Koszalin albo Kętrzyn?? jakieś kwity na tą okoliczność certyfikaty etc; a może po prostu masz służyć w ośrodku/areszcie i już, w praniu wszystko wyjdzie...
no i w końcu ludzie zaczęli po prostu pękać...

Swego czasu zajmowałem się trochę "szkoleniówką". Jedna wielka ściema i prowizorka. Bardzo ułomne i niejasne programy szkoleniowe bardzo często oderwane od rzeczywistości.
Nie trzeba daleko szukać. Niech każdy popatrzy kto zajmuje się szkoleniem w swoich oddziałach.
W 90% są to przypadkowi ludzie nie mający w ogóle pojęcia o procesie szkolenia. Bo i skąd mają wiedzieć.
Proszę przyjrzeć się kto w KGSG odpowiada za szkolenie.

O ośrodkach szkolenia w ogóle nie ma co pisać. Tam są dopiero szkoleniowcy oderwani od rzeczywistości.
Niejednokrotnie facet próbuje nauczać czegoś z zakresu służby granicznej na przykład, widząc granicę chyba tylko kiedy przekraczał jadąc na wczasy.

PARODIA. I wcale się nie dziwię, że w ośrodku wreszcie pierdolnęło.

Zastanawiam się jak w ogóle "buja się" ta Straż Graniczna.....
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-12-2012, 21:00
Post: #117
RE: MOBBING W SG
(04-12-2012 13:35 )Valhalla49 napisał(a):  Dziecinada.
Te bubki skarżące się za mało widocznie dostały w p...ę.
Jeśli poznają smak zielonej granicy to może nabiorą szacunku do służby.
Szkoda mi tylko komendanta oddziału bo może to negatywnie wpłynąć/wpłynie na jakże oczekiwane wężyki generalskie.

jak już wyżej pisałem - WSZYSCY funkcjonariusze pracujące w Ośrodku smak granicy znają bo PRACOWALI WCZEŚNIEJ NA GRANICY. Ile kurwa powtarzać można. 10 lat "granicznego smaku" to mało? Niektórzy więcej przebutowali przez 3 lata niż Ty przez swoje np. 7 lat, bo takie mieli placówki, tak byli traktowani na granicy i dlatego z niej uciekali.
Bardzo dobrze że afera się kręci, bo sam "ten biedny komendant oddziału" ma wokół siebie ludzi, którzy chcą sprawę uciszyć i uprawiać dalej prywatę - a których sam mianował. Tu nie chodzi tylko o ten mobbing - ale o mianowanie NORMALNYCH naczelników w Ośrodku, którzy nie łamią regulaminu, odnoszą się w sposób CYWILIZOWANY do podwładnych, bo gdyby ci ludzie chcieli stalowni to poszli by do MONu do zasadniczej (której już nie ma). Niech się kurwa niektórzy ogarną, bo nie należy mylić dyscypliny z przemocą psychiczną.
Służba w Policji wydaje się malinką w porównaniu z SG - tam przynajmniej wiesz czego od Ciebie wymagają, za co jesteś rozliczany, polecenia i rozkazy dostajesz na piśmie, jak je wykonasz, a okażą się lipą, to przełożony się tego nie wyprze i nie powie że "to samowolka funkcjonariusza". Poza tym jedna najważniejsza rzecz: w Policji przełożeni IDENTYFIKUJĄ się z podkomendnymi - wiedzą, że cie robią robotę dla nich, i dzięki nim właśnie owi przełożeni mogą piąć się wyżej. Staną za nimi murem, pomogą w każdej sytuacji i doradzą jak rozwiązać problem - napiszę od razu: tak, wiem z doświadczenia jak tam jest. A jak było w Ośrodku zapytajcie ludzi tam pracujących - ogólnie znana akcja ze spacerem podczas którego uciekł Wietnamczyk ...

Afera-aferą, w końcu coś się ruszyło, w końcu ten beton zaczyna pękać. Może dzięki temu zmieni się coś na lepsze w tej formacji - dzięki Ośrodkowi właśnie - próby rozwiązania sytuacji po cichu jak widać tego rozwiązania nie przyniosły. Zaczyna wychodzić brak kompetencji kadry, marny system dowodzenia itd. ...

P.S.

bez urazy, ale trochę mnie poniosło ...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-12-2012, 21:24
Post: #118
RE: MOBBING W SG
(05-12-2012 21:00 )JURIJ_77 napisał(a):  Służba w Policji wydaje się malinką w porównaniu z SG - tam przynajmniej wiesz czego od Ciebie wymagają, za co jesteś rozliczany, polecenia i rozkazy dostajesz na piśmie, jak je wykonasz, a okażą się lipą, to przełożony się tego nie wyprze i nie powie że "to samowolka funkcjonariusza". Poza tym jedna najważniejsza rzecz: w Policji przełożeni IDENTYFIKUJĄ się z podkomendnymi - wiedzą, że cie robią robotę dla nich, i dzięki nim właśnie owi przełożeni mogą piąć się wyżej. Staną za nimi murem, pomogą w każdej sytuacji i doradzą jak rozwiązać problem - napiszę od razu: tak, wiem z doświadczenia jak tam jest.
Za dużo oglądasz W11, lepiej przypomnij sobie Pitbulla lub 13-posterunek. Tam jest więcej z rzeczywistości Sad
A generalna zasada na rynku pracy jest wszędzie taka sama:
jeżeli jesteś cennym "towarem" deficytowym, trudno zastępowalnym i przynoszącym krociowe zyski to przełożeni będą o Ciebie dbać. A jeżeli jesteś tylko mięsem armatnim, to w każdej chwili wymienią Cię na nowszy model.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-12-2012, 21:28
Post: #119
RE: MOBBING W SG
Ludzie listy piszą ,tym razem wicemarszałek sejmu Smile http://wyborcza.pl/1,126565,12997041,Wic...iczki.html
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-12-2012, 21:29
Post: #120
RE: MOBBING W SG
(05-12-2012 21:00 )JURIJ_77 napisał(a):  Służba w Policji wydaje się malinką w porównaniu z SG - tam przynajmniej wiesz czego od Ciebie wymagają, za co jesteś rozliczany, polecenia i rozkazy dostajesz na piśmie, jak je wykonasz, a okażą się lipą, to przełożony się tego nie wyprze i nie powie że "to samowolka funkcjonariusza". Poza tym jedna najważniejsza rzecz: w Policji przełożeni IDENTYFIKUJĄ się z podkomendnymi - wiedzą, że cie robią robotę dla nich, i dzięki nim właśnie owi przełożeni mogą piąć się wyżej. Staną za nimi murem, pomogą w każdej sytuacji i doradzą jak rozwiązać problem - napiszę od razu: tak, wiem z doświadczenia jak tam jest.
Za dużo oglądasz W11, lepiej przypomnij sobie Pitbulla lub 13-posterunek. Tam jest więcej z rzeczywistości Sad
A generalna zasada na rynku pracy jest wszędzie taka sama:
jeżeli jesteś cennym "towarem" deficytowym, trudno zastępowalnym i przynoszącym krociowe zyski to przełożeni będą o Ciebie dbać. A jeżeli jesteś tylko mięsem armatnim, to w każdej chwili wymienią Cię na nowszy model.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Your Website | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS