Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 4 Głosów - 4.75 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
MOBBING W SG
23-09-2014, 14:47
Post: #161
RE: MOBBING W SG
(23-09-2014 11:12 )Aries napisał(a):  To se pani Marta polepszyła. Miała 50 km do pracy, a teraz ma 100.

Za rok zapewne i w Czeremsze zapanuje mobbingBig Grin Choć w sumie te 100km ..to może i za pół rokuSmile Biedny Komendant będzie musiał codziennie kawą i ciastkiem witać zestresowaną f-szkę...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-09-2014, 07:10
Post: #162
RE: MOBBING W SG
Może nie od razu kawką i ciastkami, ale normalne traktowanie należy się każdemu !
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-10-2014, 18:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-10-2014 20:45 przez all4fun.)
Post: #163
RE: MOBBING W SG
Witajcie,

Czekałem z tym dość długo i nie wie co robić z tym problemem. ktoś jednak musi mi w tym pomóc, gdyż jestem sam.

W SG pracuję od 10 lat. Ostatni stopień korpusu podoficerskiego. Pracuję na placówce na 'zielonej' i w 'dpg'.
Przez cały okres służby nigdy nie byłem karany dyscyplinarnie, a wszystkie kontrole w służbie miałem bez uwag od przełożonych.
Nikt nie mógł powiedzieć o mnie, że nie mam 'jaj'.

Około 1,5 roku temu urodziło mi się dziecko. Z przyczyn ode mnie nie zależnych musiałem skorzystać z prawa do opieki nad dzieckiem. Od tamtej pory (trwa ta dyskryminacja już 18 miesięcy) wszystko się zmieniło. Zmienił się stosunek przełożonych do mnie i całkowicie zmieniło się moje spojrzenie na SG. Kilku ludzi zniszczyło moje wnętrze i spustoszyło moje myślenie.

Jestem dyskryminowany i trwa to zbyt długo.

Zacznę od tego, że od momentu skorzystania z opieki nad dzieckiem, większość moich służb to służby piesze. Jak do opieki miałem wszystkie, głównie pojazdem, tak od opieki prawie wszystkie to 'buty' rower i PKS.

Ciężko jest mi nawet pisać o tym, gdyż nie wiem do kogo się zwrócić.

Następstwem służb pieszych po około roku czasu nabawiłem się choroby kolana (wcześniej wiele razy odparzenia stóp). Musiałem przejść operację. Po zwolnieniu (8 miesięcy) wróciłem do pracy.
Na dzień dobry otrzymałem od jednego funkcjonariusza ('przydupas' przełożonych - tak trzeba to napisać) powitanie:
"- Zdrowy?
- Tak
- Czyli możesz już biegać po paskach?"
pomijam, że nigdy nie będę miał tej nogi sprawnej już w 100% a postawa tego funkcjonariusza dołożyła mi kolejnych ciosów w moją i tak już poszarpaną psychikę.

Służba po zwolnieniu wygląda w ten sposób, że od 1 października maiłem bardzo dużo służb pieszych. I jeżeli to się nie zmieni, pod nóż pójdzie druga noga.

Jestem odsunięty z 'urzędu' od nagród, podwyższanych dodatków, awansów na wyższe stanowisko służbowe.

Czy ma taki problem ktoś z was?

Czy przełożony, mimo że posiadam pełne prawo do opieki nad dzieckiem (z którego i tak skorzystałem ze względu nie na mnie a ze względu na członka rodziny), może tak ze mną postępować?

Zamierzam iść z tym do kompetentnej osoby, może i do telewizji. Mam dość tego stanu.
Nie przyszedłem do formacji dla kasy czy innych udogodnień.
Przyszedłem tu gdyż dla mnie mundur znaczy coś więcej niż kolor i znajdujące się na nim plamki.

Nie pozwolę by ktoś kto z państwowej placówki zrobił swoje podwórko i sam ustalał na nim swoje własne zasady.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-10-2014, 19:16
Post: #164
RE: MOBBING W SG
Sprawa nie jest prosta bo każda walka z przełożonym to kopanie się z koniem.
Jeżeli jesteś na tyle zdesperowany aby taką walkę podjąć to możesz napisać pismo do K-nta PSG lub Oddziału w sprawie nierównego traktowania, które będziesz musiał podeprzeć faktami. Jeżeli np. masz zdecydowanie więcej służb z buta od innych to już jest dowód nierównego traktowania. K-nt musi takie pismo rozpatrzyć i nie możesz za to być traktowany gorzej. Co do nagłaśniania sprawy poprzez media to nie będzie to z korzyścią dla żadnej ze stron a tylko dziennikarze będą mieli pożywkę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-10-2014, 21:55
Post: #165
RE: MOBBING W SG
(21-10-2014 18:02 )all4fun napisał(a):  Witajcie,

Czekałem z tym dość długo i nie wie co robić z tym problemem. ktoś jednak musi mi w tym pomóc, gdyż jestem sam.

W SG pracuję od 10 lat. Ostatni stopień korpusu podoficerskiego. Pracuję na placówce na 'zielonej' i w 'dpg'.
Przez cały okres służby nigdy nie byłem karany dyscyplinarnie, a wszystkie kontrole w służbie miałem bez uwag od przełożonych.
Nikt nie mógł powiedzieć o mnie, że nie mam 'jaj'.

Około 1,5 roku temu urodziło mi się dziecko. Z przyczyn ode mnie nie zależnych musiałem skorzystać z prawa do opieki nad dzieckiem. Od tamtej pory (trwa ta dyskryminacja już 18 miesięcy) wszystko się zmieniło. Zmienił się stosunek przełożonych do mnie i całkowicie zmieniło się moje spojrzenie na SG. Kilku ludzi zniszczyło moje wnętrze i spustoszyło moje myślenie.

Jestem dyskryminowany i trwa to zbyt długo.

Zacznę od tego, że od momentu skorzystania z opieki nad dzieckiem, większość moich służb to służby piesze. Jak do opieki miałem wszystkie, głównie pojazdem, tak od opieki prawie wszystkie to 'buty' rower i PKS.

Ciężko jest mi nawet pisać o tym, gdyż nie wiem do kogo się zwrócić.

Następstwem służb pieszych po około roku czasu nabawiłem się choroby kolana (wcześniej wiele razy odparzenia stóp). Musiałem przejść operację. Po zwolnieniu (8 miesięcy) wróciłem do pracy.
Na dzień dobry otrzymałem od jednego funkcjonariusza ('przydupas' przełożonych - tak trzeba to napisać) powitanie:
"- Zdrowy?
- Tak
- Czyli możesz już biegać po paskach?"
pomijam, że nigdy nie będę miał tej nogi sprawnej już w 100% a postawa tego funkcjonariusza dołożyła mi kolejnych ciosów w moją i tak już poszarpaną psychikę.

Służba po zwolnieniu wygląda w ten sposób, że od 1 października maiłem bardzo dużo służb pieszych. I jeżeli to się nie zmieni, pod nóż pójdzie druga noga.

Jestem odsunięty z 'urzędu' od nagród, podwyższanych dodatków, awansów na wyższe stanowisko służbowe.

Czy ma taki problem ktoś z was?

Czy przełożony, mimo że posiadam pełne prawo do opieki nad dzieckiem (z którego i tak skorzystałem ze względu nie na mnie a ze względu na członka rodziny), może tak ze mną postępować?

Zamierzam iść z tym do kompetentnej osoby, może i do telewizji. Mam dość tego stanu.
Nie przyszedłem do formacji dla kasy czy innych udogodnień.
Przyszedłem tu gdyż dla mnie mundur znaczy coś więcej niż kolor i znajdujące się na nim plamki.

Nie pozwolę by ktoś kto z państwowej placówki zrobił swoje podwórko i sam ustalał na nim swoje własne zasady.

Powiem tak .....w wielu miejscach tak się dzieje...
Ale nic nie zrobisz. Chyba, że rozpętasz wojnę z przełożonymi a później odjedziesz z firmy....
Bo i tak później nawet jak wygrasz będziesz miał przechlapane SadCool
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
23-10-2014, 13:47
Post: #166
RE: MOBBING W SG
Musisz spróbować zmienić środowisko. Kopać się nie ma sensu. Chyba jeszcze nikt nie wygrał. Ja bym spróbował gdzieś od nowa. Czasami nawet prośba o przeniesienie wystarczy. Da jakiś sygnał. Może cię ktoś zapyta dlaczego chcesz odejść? Tu jesteś już sklasyfikowany. Nie masz nic do stracenia. I tak tracisz zdrowie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-10-2014, 12:06
Post: #167
RE: MOBBING W SG
(07-12-2011 11:28 )sierżant napisał(a):  w naszym kraju ostatnie i najmocniejsze słowo mają media i dlatego powinniśmy zgłaszać wszystko np. do TVN 24 na pewno z zachwytem zajmą się każdą taką rewelacją w służbie, gdyż są to medialne info, a nasi wyżsi będą w domu przed TV się prostować i myśleć jak znowu umiejętnie skłamać podwładnym w oczy, ze przecież nie ma problemu, wszystko jest ok, wnioski na grupy poszły tylko ich nie przyznali w oddziale, a swoją drogą ciekawe czy im rosną nosy jak dla Pinokia od tego kłamania
doszły mnie słuchy że zaczynają się "rozruchy" (jeszcze nie do końca sprawdzone) prawdopodobnie na Bezelach wróble ćwierkają, że wystąpił jakiś pozew zbiorowy na politykę kadry + oddziału i że k-nt oddz. był na mediacjach ???????


W pełni się zgadzam, media mogą naprawdę dużo w takich sprawach.

Galeria handlowa Bielsk Podlaski. Wielkie otwarcie!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-01-2015, 11:49
Post: #168
RE: MOBBING W SG
Wypowiadam wojnę:

Link - Manifest Rebelianta

Już dość!

MUNDUROWI DZIĘKUJĄ RZĄDOWI

LAWINA BIEG OD TEGO ZMIENIA
PO JAKICH TOCZY SIĘ KAMIENIACH
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-01-2015, 13:27
Post: #169
RE: MOBBING W SG
Rebeliancie - a mógłbyś to przełożyć na nieco prostszy język?

Bo ja zwykła, prosta baba jestem i nic nie rozumiem...wybacz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-01-2015, 23:08
Post: #170
RE: MOBBING W SG
(24-01-2015 13:27 )wiedźma napisał(a):  Rebeliancie - a mógłbyś to przełożyć na nieco prostszy język?

Bo ja zwykła, prosta baba jestem i nic nie rozumiem...wybacz.

Psychologowie i psychopaci... trudno oczec którzy posługują się językiem zrozumiałym tylko dla siebie...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-09-2015, 02:11
Post: #171
RE: MOBBING W SG
(24-01-2015 23:08 )rebeliant1970 napisał(a):  
(24-01-2015 13:27 )wiedźma napisał(a):  Rebeliancie - a mógłbyś to przełożyć na nieco prostszy język?

Bo ja zwykła, prosta baba jestem i nic nie rozumiem...wybacz.

Psychologowie i psychopaci... trudno oczec którzy posługują się językiem zrozumiałym tylko dla siebie...

Panie "rebeliancie 1970", dopiero dzisiaj dowiedziałem się o Pańskim istnieniu. Szkoda, bo dyskusja nabrałaby tempa już dziewięć miesięcy temu. Zagląda Pan tu jeszcze? Czy może styczniowa erupcja, to było wszystko, co miał Pan do zaoferowania czytelnikom?

MUNDUROWI DZIĘKUJĄ RZĄDOWI

LAWINA BIEG OD TEGO ZMIENIA
PO JAKICH TOCZY SIĘ KAMIENIACH
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-11-2015, 13:16
Post: #172
RE: MOBBING W SG
(21-10-2014 18:02 )all4fun napisał(a):  Witajcie,

Czekałem z tym dość długo i nie wie co robić z tym problemem. ktoś jednak musi mi w tym pomóc, gdyż jestem sam.

W SG pracuję od 10 lat. Ostatni stopień korpusu podoficerskiego. Pracuję na placówce na 'zielonej' i w 'dpg'.
Przez cały okres służby nigdy nie byłem karany dyscyplinarnie, a wszystkie kontrole w służbie miałem bez uwag od przełożonych.
Nikt nie mógł powiedzieć o mnie, że nie mam 'jaj'.

Około 1,5 roku temu urodziło mi się dziecko. Z przyczyn ode mnie nie zależnych musiałem skorzystać z prawa do opieki nad dzieckiem. Od tamtej pory (trwa ta dyskryminacja już 18 miesięcy) wszystko się zmieniło. Zmienił się stosunek przełożonych do mnie i całkowicie zmieniło się moje spojrzenie na SG. Kilku ludzi zniszczyło moje wnętrze i spustoszyło moje myślenie.

Jestem dyskryminowany i trwa to zbyt długo.

Zacznę od tego, że od momentu skorzystania z opieki nad dzieckiem, większość moich służb to służby piesze. Jak do opieki miałem wszystkie, głównie pojazdem, tak od opieki prawie wszystkie to 'buty' rower i PKS.

Ciężko jest mi nawet pisać o tym, gdyż nie wiem do kogo się zwrócić.

Następstwem służb pieszych po około roku czasu nabawiłem się choroby kolana (wcześniej wiele razy odparzenia stóp). Musiałem przejść operację. Po zwolnieniu (8 miesięcy) wróciłem do pracy.
Na dzień dobry otrzymałem od jednego funkcjonariusza ('przydupas' przełożonych - tak trzeba to napisać) powitanie:
"- Zdrowy?
- Tak
- Czyli możesz już biegać po paskach?"
pomijam, że nigdy nie będę miał tej nogi sprawnej już w 100% a postawa tego funkcjonariusza dołożyła mi kolejnych ciosów w moją i tak już poszarpaną psychikę.

Służba po zwolnieniu wygląda w ten sposób, że od 1 października maiłem bardzo dużo służb pieszych. I jeżeli to się nie zmieni, pod nóż pójdzie druga noga.

Jestem odsunięty z 'urzędu' od nagród, podwyższanych dodatków, awansów na wyższe stanowisko służbowe.

Czy ma taki problem ktoś z was?

Czy przełożony, mimo że posiadam pełne prawo do opieki nad dzieckiem (z którego i tak skorzystałem ze względu nie na mnie a ze względu na członka rodziny), może tak ze mną postępować?

Zamierzam iść z tym do kompetentnej osoby, może i do telewizji. Mam dość tego stanu.
Nie przyszedłem do formacji dla kasy czy innych udogodnień.
Przyszedłem tu gdyż dla mnie mundur znaczy coś więcej niż kolor i znajdujące się na nim plamki.

Nie pozwolę by ktoś kto z państwowej placówki zrobił swoje podwórko i sam ustalał na nim swoje własne zasady.
Wal chłopie do nowego ministra lub KSS Kamińskiego jest nowe, bedą czyścić. Nie pękaj sie. dam Ci wskazówki na priva.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-11-2015, 20:13
Post: #173
RE: MOBBING W SG
Faravahar - poproszę o kilka dobrych rad na mego priva. W jaki sposób, do kogo można się poskarżyć w takich przypadkach. Z góry dzięki.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-12-2015, 21:43
Post: #174
RE: MOBBING W SG
i ja chęcią poproszę wskazówki na PRIV
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-12-2015, 22:00
Post: #175
RE: MOBBING W SG
Do wszystkich mobbingowanych. Nie miejcie wiekszej urazy do swoich ukochanych przełożonych, zachowajcie spokój indiańskiego wodza Winnetou. Przełożeni, oni tak szybko odchodzą...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-12-2015, 12:25
Post: #176
RE: MOBBING W SG
Faravahar - ja też poproszę o kilka dobrych rad na priva.
Z góry dziękuję
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-12-2015, 19:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-12-2015 09:53 przez wiedźma.)
Post: #177
RE: MOBBING W SG
haha - i coś ten nasz Don Kichot w walce o anty'mobbing przycichł - hehe. Cóż się dziwić - raptem aż 3 (słownie: trzy posty) - nie spodziewałam się szału.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Your Website | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS