Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 4 Głosów - 4.75 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
MOBBING W SG
05-03-2017, 14:41
Post: #181
RE: MOBBING W SG
Nie ma opcji.
Wszystko da sie zamiesc pod dywan. U nas tez byla podobna sytuacja i co? I nic.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-03-2017, 17:03
Post: #182
RE: MOBBING W SG
(05-03-2017 14:41 )keyser soze napisał(a):  Nie ma opcji.
Wszystko da sie zamiesc pod dywan. U nas tez byla podobna sytuacja i co? I nic.

Może w końcu znajdzie się jakiś Prokurator z jajami, który postawi zarzuty z art. 190a § 3 KK a niezależny Sąd wyda wyrok skazujący
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-09-2017, 18:31
Post: #183
RE: MOBBING W SG
http://www.rp.pl/Mundurowi/309059985-Kto...cznej.html
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-09-2017, 12:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-09-2017 12:46 przez Marwop.)
Post: #184
RE: MOBBING W SG
(21-10-2014 18:02 )all4fun napisał(a):  Witajcie,

Czekałem z tym dość długo i nie wie co robić z tym problemem. ktoś jednak musi mi w tym pomóc, gdyż jestem sam.

W SG pracuję od 10 lat. Ostatni stopień korpusu podoficerskiego. Pracuję na placówce na 'zielonej' i w 'dpg'.
Przez cały okres służby nigdy nie byłem karany dyscyplinarnie, a wszystkie kontrole w służbie miałem bez uwag od przełożonych.
Nikt nie mógł powiedzieć o mnie, że nie mam 'jaj'.

Około 1,5 roku temu urodziło mi się dziecko. Z przyczyn ode mnie nie zależnych musiałem skorzystać z prawa do opieki nad dzieckiem. Od tamtej pory (trwa ta dyskryminacja już 18 miesięcy) wszystko się zmieniło. Zmienił się stosunek przełożonych do mnie i całkowicie zmieniło się moje spojrzenie na SG. Kilku ludzi zniszczyło moje wnętrze i spustoszyło moje myślenie.

Jestem dyskryminowany i trwa to zbyt długo.

Zacznę od tego, że od momentu skorzystania z opieki nad dzieckiem, większość moich służb to służby piesze. Jak do opieki miałem wszystkie, głównie pojazdem, tak od opieki prawie wszystkie to 'buty' rower i PKS.

Ciężko jest mi nawet pisać o tym, gdyż nie wiem do kogo się zwrócić.

Następstwem służb pieszych po około roku czasu nabawiłem się choroby kolana (wcześniej wiele razy odparzenia stóp). Musiałem przejść operację. Po zwolnieniu (8 miesięcy) wróciłem do pracy.
Na dzień dobry otrzymałem od jednego funkcjonariusza ('przydupas' przełożonych - tak trzeba to napisać) powitanie:
"- Zdrowy?
- Tak
- Czyli możesz już biegać po paskach?"
pomijam, że nigdy nie będę miał tej nogi sprawnej już w 100% a postawa tego funkcjonariusza dołożyła mi kolejnych ciosów w moją i tak już poszarpaną psychikę.

Służba po zwolnieniu wygląda w ten sposób, że od 1 października maiłem bardzo dużo służb pieszych. I jeżeli to się nie zmieni, pod nóż pójdzie druga noga.

Jestem odsunięty z 'urzędu' od nagród, podwyższanych dodatków, awansów na wyższe stanowisko służbowe.

Czy ma taki problem ktoś z was?

Czy przełożony, mimo że posiadam pełne prawo do opieki nad dzieckiem (z którego i tak skorzystałem ze względu nie na mnie a ze względu na członka rodziny), może tak ze mną postępować?

Zamierzam iść z tym do kompetentnej osoby, może i do telewizji. Mam dość tego stanu.
Nie przyszedłem do formacji dla kasy czy innych udogodnień.
Przyszedłem tu gdyż dla mnie mundur znaczy coś więcej niż kolor i znajdujące się na nim plamki.

Nie pozwolę by ktoś kto z państwowej placówki zrobił swoje podwórko i sam ustalał na nim swoje własne zasady.

Kolego, powiedz, czy zgłosiłeś przełożonemu swój problem i jakie są jego argumenty za posyłaniem "tylko Ciebie" do służby pieszo po operacji kolana ? Czy nie masz żadnych służb z pojazdem?
Piszesz, że 1,5 roku temu urodziło ci się dziecko, poszedłeś na opiekę nad dzieckiem a od 18 miesięcy jesteś dyskryminowany. Czyli nie od powrotu z opieki nad dzieckiem (ile czasu trwała ta opieka?) a od chwili jego narodzin? Z tych 18 miesięcy " dyskryminacji" zdążyłeś jeszcze przez 8 miesięcy być na zwolnieniu po operacji kolana. To ile czasu od powrotu z opieki nad dzieckiem do operacji kolana minęło? Nic się w Twojej opowieści nie klei.
Jak czytam jakie to spustoszenie w twojej psychice zrobiło pełnienie przez kilka miesięcy służb pieszych, rowerem i PKS- em, to nie wiem czy wybrałeś odpowiednią drogę życiową. Nie obraź się wiem, że każdy człowiek ma swój próg tolerancji na przeciwności losu ale Twój jest bardzo niski. Pomyśl raczej nad zmianą drogi życiowej bo to co opisałeś na pewno nie kwalifikuje się jako mobbing (chyba, że przełożony dodatkowo Cię wyzywa, szydzi z Ciebie przy innych wyznaczając rodzaj służby jako "upokorzenie" a Ty wobec wszystkich wyraziłeś swój sprzeciw wobec takiego traktowania)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-09-2017, 14:57
Post: #185
RE: MOBBING W SG
@marwop coś ty odkopał.
Gość już może na emke poszedł a dzieciak odchowany Wink
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-09-2017, 19:00
Post: #186
RE: MOBBING W SG
(10-09-2017 14:57 )quasimodo1 napisał(a):  @marwop coś ty odkopał.
Gość już może na emke poszedł a dzieciak odchowany Wink

Ha,ha,ha....no tak. Tak to jest jak człowiek jest wrażliwy na krzywdę innych (urzekła mnie jego historia)Big GrinBig GrinBig Grin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Your Website | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS