Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zastraszanie funkcjonariuszy
28-06-2013, 19:15
Post: #1
Zastraszanie funkcjonariuszy
Pozwoliłem sobie założyć nowy temat dotyczący zastraszania funkcjonariuszy SG przez przemytników i przestępców. Chodzi mi tu o grube sprawy typu podpalenia, pobicia itp.
Temat mnie interesuje ale nie mogę go drążyć gdyż na mojej placówce nie spotkałem się z takimi zjawiskami. A przynajmniej nie z takimi poważnymi. Dlatego swoje pytanie kieruję szczególnie do funkcjonariuszy z frontu wschodniego. Czy występują u was takie przypadki? Jakiego typu są to zastraszania? Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? Czy można liczyć na pomoc przełożonych lub zsw?

Nie ma miękkiej gry!
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-06-2013, 23:10
Post: #2
RE: Zastraszanie funkcjonariuszy
(28-06-2013 19:15 )niepokorny napisał(a):  Czy można liczyć na pomoc przełożonych lub zsw?

Wątpię.

Słyszałem o przypadkach wręcz przeciwnych. Funk zgłasza problem, a BSW cały swój potencjał kieruje przeciw... niemu, no bo przecież za chwilę pęknie, da się zastraszyć i przejdzie na drugą stronę.

Myślę, że kluczową rolę odgrywa tu właśnie BSW. Cuś się tam ostatnio pozmieniało podobnież (podobno nie tylko nazwa). Ale dyskusja o bezpieczeństwie funkcjonariuszy, to zawsze jest także dyskusja o kondycji moralnej i organizacyjnej BSW.

MUNDUROWI DZIĘKUJĄ RZĄDOWI

LAWINA BIEG OD TEGO ZMIENIA
PO JAKICH TOCZY SIĘ KAMIENIACH
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-06-2013, 19:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-06-2013 19:56 przez Valhalla49.)
Post: #3
RE: Zastraszanie funkcjonariuszy
(29-06-2013 23:10 )Rebeliant Szmarowski napisał(a):  
(28-06-2013 19:15 )niepokorny napisał(a):  Czy można liczyć na pomoc przełożonych lub zsw?

Wątpię.

Słyszałem o przypadkach wręcz przeciwnych. Funk zgłasza problem, a BSW cały swój potencjał kieruje przeciw... niemu, no bo przecież za chwilę pęknie, da się zastraszyć i przejdzie na drugą stronę.

Myślę, że kluczową rolę odgrywa tu właśnie BSW. Cuś się tam ostatnio pozmieniało podobnież (podobno nie tylko nazwa). Ale dyskusja o bezpieczeństwie funkcjonariuszy, to zawsze jest także dyskusja o kondycji moralnej i organizacyjnej BSW.

A Wy myślicie, że BSW jest lekarstwem na całe zło??
Śmiech na sali.
A kto tam pracuje - rozejrzyjcie się dokładnie w swoim środowisku. Niejednokrotnie "spadochroniarze" na całkiem fajne "U". A ilu z nich było na zielonej?? Na pasach odpraw??
Pojęcia nie mają o życiu na granicy.

Żałosne.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Your Website | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS